Bieganie na czczo a odchudzanie

Bieganie na czczo a odchudzanie

Redakcja

2016-12-14

brak komentarzy

Nasza ciekawość w stosunku do biegania wzrasta stosownie do stażu treningowego. Z początku rozpoczynamy się interesować ćwiczeniami, stawiamy sobie wiele pytań, wertujemy, eksplorujemy. Nasza zachłanność na wiedzę, okazuje się tym obszerniejsza im więcej interesuje nas dany temat, a w ogromnym nasileniu to dolegliwości płodzą ciekawość.

Ale w życiu nic nie jest białe i czarne... nie przejawia najlepszej metody fitnessowej, złoty środek nie istnieje - na nieszczęście.  Chciałbym przedstawić wyjątkowo powszechny od niedawna temat: "biegania na czczo". Żywię nadzieję, iż każdy z Was wyciągnie z owego artykułu coś dla siebie.

Bieganie na czczo - odchudzanie? Fakt!

Po całonocnym śnie, zakres glikogenu oraz glukozy w krwioobiegu jest niski, z owego względu nasze mięśnie spalą więcej białka jako paliwa - a więc ćwicząc na pusty żołądek, moglibyśmy zdobyć rezultat odmienny od zakładanego - zgubić trudno wypracowane mięśnie, co łączyć się powinno ze zmniejszeniem wydajności. Nie można nie nadmienić o kortyzolu - hormonie, który rankiem w dużym dawkach pojawia się w naszym krwiobiegu. Pan Kortyzol, powoduje, iż prowadzi do większego rozpadu białka mięśniowego, rozkładania go na aminokwasy oraz wykorzystywania go jako bogactwa siły.
Gdy wstajemy rankiem, zawartość wolnych kwasów tłuszczowych w naszym krwiobiegu okazuje się bardzo wysoka, tak zatem szczególnie łatwo podlegają one utlenieniu w czasie porannego ćwiczenia o charakterze aerobowym (tlenowym), w naszym biegowym przypadku jest to powszechnie zwane wybieganie, lub w inny sposób trucht z niską intensywnością.
Sporym minusem biegania na pusty żołądek okazuje się prędkie przeforsowanie, tak zatem jeżeli już, to w rachubę wchodzi wyłącznie program o niewielkiej intensywności. Niższa intensywność = mniej spalonych kalorii = mniej zredukowanej tłuszczowej!
Decyzja należy do Ciebie

Biegnąc na pusty żołądek można sobie wykonać delikatne kuku... a także tutaj rodzi się pytanie, po co? Po co narażać się na niebezpieczeństwo zdrowiem, gdy zbliżony rezultat można zdobyć ryzykując mniej. Organizm z rana okazuje się ospały, wymaga przynajmniej pół godziny zanim się na dobre rozbudzi oraz wejdzie na odpowiednie obroty. Oprócz tego, dysonanse w ilości zredukowanych kwasów tłuszczowych, uprawiając jogging na pusty żołądek i po lekkim daniu są niewielkie... inne jest zaś niebezpieczeństwo. Jeżeli ktoś Wam powiedział, iż biegnąc na pusty żołądek w szybkim czasie zgubicie niepotrzebny smalczyk, to był nikim więcej jak typowym łgarzem. Utrata nadprogramowych kilogramów jest dokładnie powiązana z upływem czasu, pewnych rzeczy nie można ot tak przyśpieszyć. No chyba, iż kosztem kondycji...

Ćwicząc systematycznie i z głową, wskazówka wagi będzie sama regularnie spadać, bez drastycznych środków. W kwestii, w którym znajdujecie czas na regularny trening jedynie po wstaniu z łóżka, zjedźcie coś lekkostrawnego, popijając filiżanką wody mineralnej lub chociażby wypijcie odżywkę białkową, co w ogromnym nasileniu ograniczy poranny katabolizm. Gadanie gadaniem, każdy organizm okazuje się inny, każdemu pasuje co innego, wobec tego musicie sami na sobie przetestować różnorodne warianty - nauka na własnych błędach przy odrobinie zdrowego rozsądku okazuje się nad wyraz wartościowa.


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

Treningi